:: Wstąp do KIPA ::
Serwis informacyjny
| Start |
| Aktualności |
| Na dużym ekranie |
| Wokół filmu |
| Wirtualna biblioteka |
| Szukaj |
KIPA
| Aktualności KIPA |
| Informacje o KIPA |
| Władze KIPA |
| Sekcje KIPA |
| Producenci zrzeszeni |
| Rejestr Utworów |
| Akcje KIPA |
Serwis praktyczny
| Regionalne Fundusze Filmowe |
| Baza Festiwali Filmowych |
| Targi i konferencje |
| Edukacja filmowa |
| Dystrybutorzy |
| Akty i ekspertyzy prawne |
| Źródła finansowania |
Nasze patronaty
| Promocity 2010 |
| REGIOFUN Film Festival |
| Trzy Korony |
| Patronaty archiwalne |
Nasi producenci
Agencja Telewizyjna WIR
Agencja Telewizyjna Zoom
Akili Film Production
Akson Studio
Anima-Pol Studio Filmowe
Appetite Production
Arkana Studio
Armfilm
Aromer
Artcore
Artrama
Astra Film
Aurora Film
Autograf
Awaco Project
Banana Split Polska
Bereś&Baron Media Production
Besta Film
Bomedia
Bow and Axe
BreakThru Films
BWM Art
Camera Obscura
Canal+ Cyfrowy
Catmood
Centrala
Close-Up Productions
Cut Cut
Czołówka Wytwórnia Filmowa
DeLord
Domino Film
Dynamo
Easy Hell
Euromedia Ltd.
f25
Federico Film
Film IT
Film Media
Film Republic
Film Studio MTM
Filmcontract
Filmograf
Filmpolis
Footage
Fremantle Media Polska
Galicja Oficyna Filmowa
Gamma TV
GRANIZA
Grupa dr. A.R. Kwiecińskiego
Grupa Filmowa
Grupa Noel
Grupa Smacznego
Indeks Studio Filmowe
Just Film
Kadr Studio Filmowe
Kalejdoskop Studio Filmowe
KOD
Krakowskie Biuro Festiwalowe
Kreativa
Kronika Studio Filmowe
Lemon
Magic Production
Media Corporation
Media Brigade
Mediafornication Studio
Medion Art
Metro Films
Mistrzowska Szkoła Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy
Moustache Film
MT Art
MTL Maxfilm
Odeon
Odra-Film
Oko Studio Filmowe
Opus Film
OTO Film
Papaya Films
Partus
Perspektywa Studio Filmowe
Picaresque
Prasa i Film
Prime Movers
Pro Consulting
Pro Production
Production Hub
Produkcja
Profilm Agencja Filmowa
Projektor Studio Telewizyjno Filmowe
Quartet
Red IT
Rozwój Zespół Filmowy
Serafiński Studio Graficzno-Filmowe
Silesia-Film Instytucja Filmowa
Skiba Arts
Skorpion Arte
Sputnik Film
STI Studio Filmowe
Studio A
Studio Ganeśa
Studio Miniatur Filmowych
Studio Omega
Studio Panika
Tandem Taren-To
Tango Production
Telewizja Polska
TFT
The Chimney Pot
TheFilm.pl
Timecode
TOR Studio Filmowe
Tramway
Triplan
TV Studio Filmów Animowanych
Video Studio Gdańsk
Vision House
Vostok8
W.W.
Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych (WFDiF)
Yeti Films
ZA Production
Zebra Studio Filmowe
Zoyda Art Production
Gościmy
Odwiedza nas 4 gości| Wielcy wciąż w grze - aktorzy w podeszłym wieku na ekranie |
|
|
Bohaterowie w podeszłym wieku to w polskim kinie rzadkość. Właściwie pojawiają się tylko w telenowelach, w których stanowią nieciekawe tło postaci pozbawionych charakteru. Znalazło się jednak na przestrzeni ostatnich niespełna dwóch i pół roku troje reżyserów – utytułowana realizatorka i dwóch debiutantów w fabule, ale z dokumentalnym dorobkiem – którzy uczynili bardzo dojrzałych ludzi głównymi protagonistami.
Nie pora umierać Debiutujący reżyser Michał Rogalski miał fantastyczny pomysł – zebrać w jednym filmie wspaniałych aktorów starszego pokolenia, by zagrali w komedii sensacyjnej. Wyjątkowo trafnie dobrał jej tematykę i nastrój. Choć bohaterowie zmagają się z gangsterami, to „Ostatnia akcja” (premiera 11.09.2009) jest pełna ciepłego uroku. Atmosferą nawiązuje do zabarwionych surrealizmem komedii z lat 50. – „Kaloszy szczęścia” Antoniego Bohdziewicza i trylogii o panu Anatolu w reżyserii Jana Rybkowskiego. Na Starym Żoliborzu spotykają się weterani AK – przyjaciele Zygmunta Zubera, pseudonim Małolat (Jan Machulski) – poproszeni przez zirytowanego niemocą policji starszego pana o pomoc jego wnukowi nękanemu przez mafię. Jej przedstawicielem jest mecenas Szaro (Piotr Fronczewski) – gangster groteskowy w swych pretensjach do wielkiego świata i wysokiej kultury. Zuber wymyśla skomplikowaną intrygę, w którą angażuje dawnych towarzyszy broni z powstańczego oddziału. Jest wśród nich także były żołnierz Armii Ludowej Władek (Wojciech Siemion), co rodzi w drużynie Zygmunta zabawne niesnaski. Film ogląda się z przyjemnością zabarwioną żalem, że to nie tylko ostatnia akcja, ale i ostatnia ekranowa kreacja Jana Machulskiego. To aktor niezastąpiony... Jego nagła śmierć - niedługo po zakończeniu zdjęć - świadczy o tym, że trzeba i warto było się spieszyć, by taki film zrealizować. Obok niego i wymienionego Wojciecha Siemiona oglądamy na ekranie m.in. Barbarę Krafftównę, Mariana Kociniaka, Witolda Skarucha, Lecha Ordona, Alinę Janowską. Zanim ruszyły prace nad filmem, Michał Rogalski nie musiał długo czekać na odzew ze strony aktorów, którym zaproponował role. Pozytywne reakcje przyszły po dwóch, trzech dniach. Świadczy to o apetycie na ciekawe propozycje, jakich aktorzy starszego pokolenia nie dostają. Reżyser podkreślał, że na planie nie miał wrażenia ogromnej różnicy wieku między nimi - gwiazdy zachowały młodego ducha, spontaniczność i urok bezpośredniości. Inną wyjątkową szansę nasi wielcy aktorzy dostali od Jacka Bławuta. W "Jeszcze nie wieczór" (premiera 15.05.2009) większość z nich zagrała samych siebie, mieszkających razem w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w podwarszawskim Skolimowie. W świetnym filmie, kreującym atmosferę z pogranicza jawy i snu, fantasmagorii i naturalizmu, niekiedy bardzo Felliniowskim w swoim fantazyjnie ekscentrycznym klimacie, oglądamy m.in. Ninę Andrycz, Danutę Szaflarską, Irenę Kwiatkowską i wzruszającego Witolda Grucę, zmarłego w dwa miesiące po premierze. W nostalgiczną codzienność ich egzystencji wypełnionej głównie wspominkami jak burza wpada Jerzy - cyniczny i bezkompromisowy (Jan Nowicki). Zdegustowany letargiem, w jakim pogrążeni są pensjonariusze dożywający swoich dni, decyduje, by w pobliskim więzieniu wystawić z ich udziałem "Fausta" Goethego. Do jednej z głównych ról angażuje czarnego pudla. Aktorzy, czasem bardzo chorzy, próbują zagrać swe ostatnie role pomimo ograniczeń fizycznych. Całkowicie obnażają się przed nami, widzami. Nie mają już nic do stracenia... Dodatkowym atutem tego wyjątkowego filmu są zdjęcia Wojciecha Staronia. Aktorzy byli fotografowani w kolorach zmierzchu, w półmroku, w nieoczywistym świetle pochodzącym trochę jakby z innego wymiaru. Odwrotnie niż płeć przeciwna, kobiece bohaterki stają się z wiekiem coraz ciekawsze. Warte zainteresowania filmowców. W kinie zachodnim wcale nie tak rzadko znajduje się dla ich barwnych osobowości miejsce na pierwszym planie. W polskim – są właściwie nieobecne. Stąd taki obraz, jak „Pora umierać” Doroty Kędzierzawskiej (premiera 19.10.2007) – w którym główną rolę zagrała 92-letnia w 2007 r. Danuta Szaflarska (obecna na planie dwóch z omawianych filmów) - został powitany jak wielkie wydarzenie. Jej czarno-biały, ascetyczny formalnie film to wzruszający portret fertycznej starej damy, która wbrew tytułowi nie zamierza składać broni i wycofać się z życia. Uparta i obdarzona cudownie złośliwym poczuciem humoru, irytująca się na każdy przejaw traktowania jej jak zdziecinniałej staruszki, Aniela mieszka w podwarszawskiej willi z suczką Filą (rewelacyjna psia kreacja). Gdy pozbywa się ostatniego dokwaterowanego jej po wojnie lokatora, spodziewa się, że w końcu wprowadzi się do niej ukochany syn z rodziną. Życie jednak okrutnie zweryfikuje te iluzje. Taki obrót spraw wyzwala w Anieli pokłady siły i inwencji a scenariusz dał ogromne pole do popisu wspaniałej aktorce, która – podobnie jak jej bohaterka – wcale nie zamierza się jeszcze wycofać. Ani rezygnować z kontynuowania kariery aktorskiej. W tym roku zobaczymy ją – miejmy nadzieję, że między innymi – w dramacie Janusza Majewskiego „Mała matura 1947”. Film nie jest jeszcze gotowy i nie ma daty premiery. Niestety te przykłady to jedynie chlubne wyjątki w najnowszej polskiej kinematografii, a przecież chciałoby się znów i znów wzruszać takimi lirycznymi opowieściami, jaką przed laty miał dla nas Stanisław Lenartowicz w "Czerwonym i złotym" (1969) - o późnej miłości dwojga staruszków z małego miasteczka, częściej oglądać kreacje na miarę Kazimierza Opalińskiego w "Człowieku na torze" (1957) Andrzeja Munka czy świetnie zagrane, soczyste role drugoplanowe w rodzaju tej, jaką w "Głosie z tamtego świata" (1962) Stanisława Różewicza stworzyła Wanda Łuczycka. Czy te marzenia się spełnią? To już zależy tylko od filmowców. Anna Kilian
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



