Start

polskiangielski 

Nasi producenci

Agencja Telewizyjna WIR  
Agencja Telewizyjna Zoom  
Akili Film Production 
Akson Studio 
Anima-Pol Studio Filmowe  
Appetite Production 
Arkana Studio 
Armfilm 
Aromer 
Artcore  
Artrama 
Astra Film  
Aurora Film  
Autograf 
Awaco Project   
Banana Split Polska 
Bereś&Baron Media Production 
Besta Film 
Bomedia  
Bow and Axe  
BreakThru Films  
BWM Art  
Camera Obscura  
Canal+ Cyfrowy 
Catmood  
Centrala
Close-Up Productions  
Cut Cut 
Czołówka Wytwórnia Filmowa 
DeLord 
Domino Film 
Dynamo 
Easy Hell
Euromedia Ltd. 
f25 
Federico Film 
Film IT 
Film Media 
Film Republic 
Film Studio MTM 
Filmcontract 
Filmograf 
Filmpolis 
Footage 
Fremantle Media Polska 
Galicja Oficyna Filmowa 
Gamma TV  
GRANIZA  
Grupa dr. A.R. Kwiecińskiego  
Grupa Filmowa 
Grupa Noel 
Grupa Smacznego  
Indeks Studio Filmowe  
Just Film 
Kadr Studio Filmowe 
Kalejdoskop Studio Filmowe 
KOD  
Krakowskie Biuro Festiwalowe  
Kreativa  
Kronika Studio Filmowe 
Lemon 
Magic Production 
Media Corporation 
Media Brigade 
Mediafornication Studio 
Medion Art 
Metro Films 
Mistrzowska Szkoła Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy 
Moustache Film 
MT Art
MTL Maxfilm 
Odeon 
Odra-Film 
Oko Studio Filmowe 
Opus Film
OTO Film 
Papaya Films 
Partus 
Perspektywa Studio Filmowe 
Picaresque 
Prasa i Film 
Prime Movers 
Pro Consulting  
Pro Production 
Production Hub 
Produkcja 
Profilm Agencja Filmowa 
Projektor Studio Telewizyjno Filmowe 
Quartet 
Red IT 
Rozwój Zespół Filmowy 
Serafiński Studio Graficzno-Filmowe 
Silesia-Film Instytucja Filmowa 
Skiba Arts 
Skorpion Arte  
Sputnik Film  
STI Studio Filmowe 
Studio A 
Studio Ganeśa  
Studio Miniatur Filmowych 
Studio Omega 
Studio Panika 
Tandem Taren-To 
Tango Production 
Telewizja Polska 
TFT 
The Chimney Pot 
TheFilm.pl 
Timecode 
TOR Studio Filmowe 
Tramway 
Triplan  
TV Studio Filmów Animowanych 
Video Studio Gdańsk 
Vision House  
Vostok8  
W.W. 
Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych (WFDiF) 
Yeti Films  
ZA Production 
Zebra Studio Filmowe 
Zoyda Art Production  

Gościmy

Odwiedza nas 4 gości
Wielcy wciąż w grze - aktorzy w podeszłym wieku na ekranie Drukuj
Bohaterowie w podeszłym wieku to w polskim kinie rzadkość. Właściwie pojawiają się tylko w telenowelach, w których stanowią nieciekawe tło postaci pozbawionych charakteru. Znalazło się jednak na przestrzeni ostatnich niespełna dwóch i pół roku troje reżyserów – utytułowana realizatorka i dwóch debiutantów w fabule, ale z dokumentalnym dorobkiem – którzy uczynili bardzo dojrzałych ludzi głównymi protagonistami.

Nie pora umierać

Debiutujący reżyser Michał Rogalski miał fantastyczny pomysł – zebrać w jednym filmie wspaniałych aktorów starszego pokolenia, by zagrali w komedii sensacyjnej. Wyjątkowo trafnie dobrał jej tematykę i nastrój. Choć bohaterowie zmagają się z gangsterami, to „Ostatnia akcja” (premiera 11.09.2009) jest pełna ciepłego uroku.

Atmosferą nawiązuje do zabarwionych surrealizmem komedii z lat 50. – „Kaloszy szczęścia” Antoniego Bohdziewicza i trylogii o panu Anatolu w reżyserii Jana Rybkowskiego. Na Starym Żoliborzu spotykają się weterani AK – przyjaciele Zygmunta Zubera, pseudonim Małolat (Jan Machulski) – poproszeni przez zirytowanego niemocą policji starszego pana o pomoc jego wnukowi nękanemu przez mafię. Jej przedstawicielem jest mecenas Szaro (Piotr Fronczewski) – gangster groteskowy w swych pretensjach do wielkiego świata i wysokiej kultury. Zuber wymyśla skomplikowaną intrygę, w którą angażuje dawnych towarzyszy broni z powstańczego oddziału. Jest wśród nich także były żołnierz Armii Ludowej Władek (Wojciech Siemion), co rodzi w drużynie Zygmunta zabawne niesnaski.

Film ogląda się z przyjemnością zabarwioną żalem, że to nie tylko ostatnia akcja, ale i ostatnia ekranowa kreacja Jana Machulskiego. To aktor niezastąpiony... Jego nagła śmierć - niedługo po zakończeniu zdjęć - świadczy o tym, że trzeba i warto było się spieszyć, by taki film zrealizować. Obok niego i wymienionego Wojciecha Siemiona oglądamy na ekranie m.in. Barbarę Krafftównę, Mariana Kociniaka, Witolda Skarucha, Lecha Ordona, Alinę Janowską. Zanim ruszyły prace nad filmem, Michał Rogalski nie musiał długo czekać na odzew ze strony aktorów, którym zaproponował role. Pozytywne reakcje przyszły po dwóch, trzech dniach. Świadczy to o apetycie na ciekawe propozycje, jakich aktorzy starszego pokolenia nie dostają. Reżyser podkreślał, że na planie nie miał wrażenia ogromnej różnicy wieku między nimi - gwiazdy zachowały młodego ducha, spontaniczność i urok bezpośredniości.

Inną wyjątkową szansę nasi wielcy aktorzy dostali od Jacka Bławuta. W "Jeszcze nie wieczór" (premiera 15.05.2009) większość z nich zagrała samych siebie, mieszkających razem w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w podwarszawskim Skolimowie. W świetnym filmie, kreującym atmosferę z pogranicza jawy i snu, fantasmagorii i naturalizmu, niekiedy bardzo Felliniowskim w swoim fantazyjnie ekscentrycznym klimacie, oglądamy m.in. Ninę Andrycz, Danutę Szaflarską, Irenę Kwiatkowską i wzruszającego Witolda Grucę, zmarłego w dwa miesiące po premierze.

W nostalgiczną codzienność ich egzystencji wypełnionej głównie wspominkami jak burza wpada Jerzy - cyniczny i bezkompromisowy (Jan Nowicki). Zdegustowany letargiem, w jakim pogrążeni są pensjonariusze dożywający swoich dni, decyduje, by w pobliskim więzieniu wystawić z ich udziałem "Fausta" Goethego. Do jednej z głównych ról angażuje czarnego pudla. Aktorzy, czasem bardzo chorzy, próbują zagrać swe ostatnie role pomimo ograniczeń fizycznych. Całkowicie obnażają się przed nami, widzami. Nie mają już nic do stracenia... Dodatkowym atutem tego wyjątkowego filmu są zdjęcia Wojciecha Staronia. Aktorzy byli fotografowani w kolorach zmierzchu, w półmroku, w nieoczywistym świetle pochodzącym trochę jakby z innego wymiaru. 
 
Kobieca smuga cienia

Odwrotnie niż płeć przeciwna, kobiece bohaterki stają się z wiekiem coraz ciekawsze. Warte zainteresowania filmowców. W kinie zachodnim wcale nie tak rzadko znajduje się dla ich barwnych osobowości miejsce na pierwszym planie. W polskim – są właściwie nieobecne. Stąd taki obraz, jak „Pora umierać” Doroty Kędzierzawskiej (premiera 19.10.2007) – w którym główną rolę zagrała 92-letnia w 2007 r. Danuta Szaflarska (obecna na planie dwóch z omawianych filmów) - został powitany jak wielkie wydarzenie.

Jej czarno-biały, ascetyczny formalnie film to wzruszający portret fertycznej starej damy, która wbrew tytułowi nie zamierza składać broni i wycofać się z życia. Uparta i obdarzona cudownie złośliwym poczuciem humoru, irytująca się na każdy przejaw traktowania jej jak zdziecinniałej staruszki, Aniela mieszka w podwarszawskiej willi z suczką Filą (rewelacyjna psia kreacja). Gdy pozbywa się ostatniego dokwaterowanego jej po wojnie lokatora, spodziewa się, że w końcu wprowadzi się do niej ukochany syn z rodziną. Życie jednak okrutnie zweryfikuje te iluzje.

Taki obrót spraw wyzwala w Anieli pokłady siły i inwencji a scenariusz dał ogromne pole do popisu wspaniałej aktorce, która – podobnie jak jej bohaterka – wcale nie zamierza się jeszcze wycofać. Ani rezygnować z kontynuowania kariery aktorskiej. W tym roku zobaczymy ją – miejmy nadzieję, że między innymi – w dramacie Janusza Majewskiego „Mała matura 1947”. Film nie jest jeszcze gotowy i nie ma daty premiery.

Niestety te przykłady to jedynie chlubne wyjątki w najnowszej polskiej kinematografii, a przecież chciałoby się znów i znów wzruszać takimi lirycznymi opowieściami, jaką przed laty miał dla nas Stanisław Lenartowicz w "Czerwonym i złotym" (1969) - o późnej miłości dwojga staruszków z małego miasteczka, częściej oglądać kreacje na miarę Kazimierza Opalińskiego w "Człowieku na torze" (1957) Andrzeja Munka czy świetnie zagrane, soczyste role drugoplanowe w rodzaju tej, jaką w "Głosie z tamtego świata" (1962) Stanisława Różewicza stworzyła Wanda  Łuczycka.

Czy te marzenia się spełnią? To już zależy tylko od filmowców.

Anna Kilian

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »