Start arrow Warto wiedzieć arrow Złoty Smok dla filmu "Pizza w Auschwitz"

Serwis audiowizualny

Tylko u nas
Tylko u nich

Gościmy

Nasze akcje

Porozumienie, którego celem jest zaciśnienie współpracy pomiędzy polskimi pisarzami a twórcami filmowymi, której efektem ma być zwiększenie ilości adaptacji filmowych polskiej literatury. Sygnatariusze akcji: KIPA, Stowarzysznie Filmowców Polskich, Instytut Książki i Stowarzyszenie Pisarzy Polskich.
Czytaj więcej  

Apel kilkuset ludzi mediów, pisarzy, satyryków, wykładowców i przedstawicieli organizacji pozarządowych w sprawie zmian w mediach publicznych i nowej ustawy medialnej.
Czytaj więcej

Złoty Smok dla filmu "Pizza w Auschwitz" Drukuj
Zakończył się trwający od 30 maja do 4 czerwca w Krakowie 49. Krakowski Festiwal Filmowy. Grand Prix „Złotego Lajkonika” przyznano filmowi „Królik po berlińsku” w reżyserii Bartka Konopki. W konkursie międzynarodowym zwyciężył i Złotego Smoka otrzymał film „Pizza w Auschwitz” w reżyserii Moshe Zimermana z Izraela, a Złoty Róg w konkursie pełnometrażowych dokumentów dostał „Wybraniec” w reżyserii Nati Baratza z Izraela. Swoją nagrodę publiczność drugi raz z rzędu przyznała Tomaszowi Wolskiemu, tym razem za film „Szczęściarze”. Zapraszamy do przeczytania recenzji zwycięskiego filmu Zimermana.

"Pizza w Auschwitz"

Danny Chanoch, uśmiechnięty, zadowolony, wyglądający na zażywnego sześćdziesięciolatka, choć w rzeczywistości ma dużo więcej lat, mężczyzna, który jako 8-latek trafił do hitlerowskiego obozu, zabiera swoje dorosłe dzieci na wycieczkę do Auschwitz. „Dlaczego obozy były właśnie w Polsce?” – pyta jego córka Miri. „Bo był przetarg i Polacy go wygrali”. Po drodze w samochodzie śpiewają piosenki o rodzinie, której udało się uciec kominem. Zachowują się jak zwykli zachowywać się ludzie pozostający w dużym napięciu, które może rozładować jedynie najgorszy antysemicki żart o wodzie gazowanej. „Przywykliśmy płacić za gaz” – żartują.

Miri, najmniej przekonana do tej wycieczki, z przekąsem mówi - wsiadając do samochodu na Litwie, gdzie zaczyna się ich podróż - że czeka ją teraz 6-dniowe reality show z Holokaustem. Od dziecka była bombardowana takimi informacjami, śnili jej się SS-mani, którzy ganiali ją po podwórku. Teraz ze złością wytyka to ojcu, bo uważa, że to nie jest odpowiedni przekaz dla kilkuletniego dziecka. Jej własne córeczki dostały oględną informację, że mama wyjechała, pozbawioną jednak szczegółów o obozie zagłady, gdzie ludzi najpierw się gazowało, a potem paliło ich zwłoki w ogromnych piecach, a małe dzieci sortowały rzeczy idących na śmierć.

To ona jest narratorką tego filmu, jej złość jest tu miarą wszechobecności niezrozumienia między dwoma pokoleniami - tym, które przeżyło obóz, a właściwie kilka obozów jak Danny, i tym, które urodziło się w Izraelu w podobnych rodzinach ludzi, którzy ocaleli z Zagłady. Miri nie ma na nie ochoty, ale godzi się na obozowe show, bo kocha ojca, a może wydaje jej się, że da się przebłagać w ten sposób duchy przeszłości, które wywoływał, odkąd sięga pamięcią, ojciec. Nie na wszystko mu w końcu pozwala, jego pomysł, żeby spać w baraku na pryczy, a potem drogą jego dawnych doświadczeń pojechać do Mauthausen, doprowadza do ostatecznego wybuchu. Wtedy Miri wyjaśnia ojcu, że nigdy nie będzie porozumienia między pokoleniami, że absolutnie nie jest możliwe między ludźmi, którzy w obozie przeżyli kilka lat oraz tymi, którzy widzą go dziś jako obiekt muzealny, nigdy nie doświadczywszy żadnej z upiornych rzeczy, którymi tak gładko szafuje Danny. Jej wiedza jest z innej epoki i innego obszaru kulturowego, kojarzy dziś Litwę czy Polskę z głębokim antysemityzmem, który może skutkować atakiem na człowieka na ulicy, z niebezpieczeństwem czającym się nocą na naszych drogach. Zupełnie inaczej w tym czasie reaguje jej brat – człowiek, który wycofał się na z góry upatrzone pozycje religijności tak głębokiej, że pozwala mu ona zachować bezwzględny spokój w obliczu Boga, który wie najlepiej, co czyni.

Spokój ten nie udziela się ich ojcu, nie koi jego niepokojów i wraz ze zbliżaniem się do celu podróży Danny staje się coraz bardziej napięty, choć z wywiadów z nim (Chanoch był gościem krakowskiego festiwalu), wiemy, że nie jechał do Polski po raz pierwszy. Skutkiem czego w dniu, w którym przybywają do Oświęcimia, gdzie Danny umyślił sobie nie tylko wprowadzenie ekipy i filmowanie na terenie obozu, ale również spanie w jednym z baraków – dochodzi do scysji z dyrekcją muzeum. On jest jedynym, wybranym, tym, który przetrwał, należy do odchodzącego pokolenia i życzy sobie specjalnego traktowania, oni mają tysiące odwiedzających, pobożnych Żydów, marsze życia i śmierci, Spielberga, dziesiątki różnych filmowców amatorów jak i profesjonalistów, młode pokolenie Niemców szukających odpowiedzi, obowiązkowe wycieczki z każdej polskiej szkoły niczego nie szukające, jednym słowem pracę w bardzo znaczącym ośrodku muzealnym na terenie dawnego obozu koncentracyjnego. Przyzwyczajeni są do tego, że o zgodę na filmowanie występuje się tu znacznie wcześniej niż w dniu przybycia z zamiarem użycia kamery.

Nie ma w Miri zgody na oglądanie ramp, na których selekcjonowano ludzi. Nie rozumie idei włóczenia się po Kownie, rodzinnym miasteczku ojca, z którego wywieziono go do obozu. Nie zna jego historii i nie bardzo chce ją poznawać, przykrywa to zwyczajowymi tekstami o miłości, chociaż obóz nie mieści się w definicji miłości. Niezgoda i bunt córki ocalonego są fantastyczne, bo Miri reaguje najprawdziwszym gniewem na to, że dała się przekonać do zrobienia czegoś, co od początku budziło jej nieufność. Otwarcie o tym opowiada i otwarcie traktuje prawdę swojego ojca, do której nikt nie ma dostępu, tylko ci, którzy z nim wtedy byli. Umiejętnie tłumaczy mu też, jak nudne i straszne byłoby to, gdyby wszyscy go rozumieli, jak bardzo nie miałby się gdzie schronić, gdyby wszyscy wiedzieli o czym mówi opowiadając o swoim prywatnym lekarzu, doktorze Mengele, który w Auschwitz darzył go pewnymi względami.

Jeśli Danny twierdzi, że młode pokolenie jest zupełnie nieświadome tego, co się stało z ich pokoleniem to dlatego, że stało się z nimi coś niewyobrażalnego, czego człowiek przy zdrowych zmysłach nie chce słuchać z przyjemnością ani poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. O Zagładzie nie da się opowiadać dzieciom bajek na dobranoc. Słowa z trudem przenoszą dawne doświadczenie, trudno nawet za pomocą rekwizytów takich jak wyprawa do Polski zrekonstruować przeszłość, nie da się zobaczyć ulicy zwykłego polskiego miasteczka, takiego, w którym jedną trzecią stanowili mieszkańcy Żydzi. Ten film próbuje to opowiedzieć  i jednocześnie zdradza jak bezsilne są słowa i jak funkcjonuje pamięć w zwykłym doświadczeniu, gdy trzeba po całodziennym wysiłku zjeść pizzę przyniesioną do baraku, na pryczy, na której ludzie konali z głodu.

Monika Banach

Nagrody Krakowskiego Festiwalu Filmowego 2009:

W Konkursie Polskim przyznano nagrody:

Grand Prix – Złotego Lajkonika dla filmu „Królik po berlińsku” w reżyserii Bartka Konopki,
Srebrnego Lajkonika dla filmu dokumentalnego otrzymała „Chemia” w reżyserii Pawła Łozińskiego,
Srebrnego Lajkonika dla filmu animowanego otrzymała „Laska”  w reżyserii Michała Sochy,
Srebrnego Lajkonika dla filmu fabularnego otrzymało „Echo”  w reżyserii Magnusa von Horna,

Wyróżnienia Jury:
„Nauczanie początkowe” w reżyserii Marcina Bortkiewicza,
„Wujek” w reżyserii Macieja Szabla oraz Tomasz Madejski za zdjęcia do filmu „Lunatycy”.

Pozostałe nagrody:

Nagroda Prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich ex equo dla filmów „Zwyczajny marzec” Marii Zmarz- Koczanowicz  oraz „Kiedyś w Afryce” Piotra Jaworskiego.
Nagroda Prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich dla Katarzyny Maciejko-Kowalczyk, najlepszego montażysty filmu dokumentalnego.
Nagroda im. Macieja Szumowskiego ufundowana przez telewizję Kino Polska dla  filmu „Tam, gdzie słońce się nie spieszy” w reżyserii Mateja Bobrika.
Rzeźba Bronisława Chromego dla najlepszego producenta polskich filmów krótkometrażowych i dokumentalnych dla Anny Wydry za film „Królik po berlińsku”.
Nagroda Jury Studentów Miasta Krakowa dla filmu „Bocznica” w reżyserii Anny Kazejak.
Nagroda Prezesa TVP S.A. dla reżysera najlepszego filmu dokumentalnego Anny Kazejak za film „Bocznica” oraz nagroda dla autora najlepszych zdjęć w filmie dokumentalnym Jakuba Gizy za zdjęcia do „Bocznicy”.

W Konkursie Międzynarodowym przyznano nagrody:

Złotego Smoka dla filmu „Pizza w Auschwitz” („Pizza In Auschwitz”) w reżyserii Moshe Zimermana (Izrael) za zmuszającą do myślenia opowieść o osobistej tragedii i historycznym zwycięstwie widzianą oczami rodziny bohatera.
Srebrnego Smoka dla reżysera najlepszego filmu animowanego otrzymało „Dziesięć” („Dix”) w reżyserii BIF - Fabrice le Nezet, Francois Roisin, Jules Janaud (Francja),
Srebrnego Smoka dla reżysera najlepszego filmu fabularnego otrzymało „Muszę odejść” („Leaving”) w reżyserii Richarda Penfolda i Samuela Hearna (Wielka Brytania),
Srebrnego Smoka dla reżysera najlepszego filmu dokumentalnego otrzymało „Poste Restante” w reżyserii Marcela Łozińskiego (Polska),
EFA Nomination Krakow 2009 – nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej w kategorii filmu krótkometrażowego otrzymało „Poste restante” w reżyserii Marcela Łozińskiego.

Dyplomy honorowe otrzymały: „Wagah” w reżyserii Supriyo Sen (Niemcy), „Król Hugo i jego poddana” („Hugo King and His Damsel”) w reżyserii Franco de Peña (Polska/Wenezuela), „Sześć i pół minuty w Tel Awivie” („Six and a half minutes In Tel Aviv”) w reżyserii Mirey Brantz (Izrael).

Pozostałe nagrody:

Nagroda Jury Międzynarodowej Krytyki Filmowej (FIPRESCI) dla filmu „Poste restante” w reżyserii Marcela Łozińskiego (Polska).
Nagroda Don Kichota Jury Międzynarodowej Federacji Klubów Filmowych (FICC) dla filmu „Goleshovo” w reżyserii Iliana Meteva (Bułgaria/Wielka Brytania) oraz Dyplom Honorowy dla filmu „Muszę odejść” („Leaving”) w reżyserii Richarda Penfolda i Sama Hearna (Wielka Brytania).
Nagroda ex equo Jury Studentów Miasta Krakowa dla filmów „Mój amulet” (MY amulet”) w reżyserii Leah Thorn (Wielka Brytania ) oraz filmowi „Skhizein” w reżyserii Jérémy Clapina (Francja).

W Konkursie Pełnometrażowych Dokumentów przyznano nagrody:

Złoty Róg dla filmu„Wybraniec” („Unmistaken Child”) w reżyserii Nati Baratza (Izrael) za imponującą, wymagającą wiele pracy, uważną opowieść o poszukiwaniu reinkarnacji buddyjskiego lamy, która zmienia się w opowieść o tajemnicy ludzkiego życia oraz za doskonałe połączenie atrakcyjnej formy z intymnym portretem głęboko wierzącego mnicha i jego relacji z odnalezionym, małym chłopcem.
Srebrny Róg za szczególne walory artystyczne dla filmu „Sergiej uzdrowiciel” („Sergei the Healer”) w reżyserii Petteri Saario i Juha Taskinena (Finlandia) za niezwykły obraz odchodzącego świata małej, zapomnianej przez wszystkich wioski, reżyserską prostotę i wnikliwość, a jednocześnie za imponujące zdjęcia, które budują wyjątkową opowieść o rodzinie, tradycji, religii, życiu i śmierci.
Specjalne Wyróżnienie Jury dla filmu „Ciotki” („Rough Aunties”), reż. Kim Longinotto (Wielka Brytania) za rzadką dziś umiejętność poruszania w kinie dokumentalnym najtrudniejszych tematów, poruszający obraz kobiet, które wbrew kulturowym stereotypom walczą z gwałtami i seksualnym wykorzystywaniem dzieci, a także za najbardziej zaskakującą i szokującą dla jurorów scenę wśród wszystkich konkursowych filmów.
Nagroda Jury Studentów Miasta Krakowa dla filmu „Wybraniec” za autentycznie przejmujący, wielowymiarowy portret jednostki wpisanej w złożoną i barwną przestrzeń religijno-kulturowej tradycji.

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »