Audiowizualni.pl

Serwis informacyjny polskich producentów filmów fabularnych, dokumentalnych, animowanych i programów telewizyjnych

Jesteś tutaj: Home Promocja filmu Prasa Presskit filmowy - najczęściej popełniane błędy w przygotowaniu materiałów graficznych

Presskit filmowy - najczęściej popełniane błędy w przygotowaniu materiałów graficznych

Wśród materiałów graficznych presskitu powinny się znaleźć fotosy z filmu, fotosy z planu zdjęciowego, jeżeli specyfika filmu tego wymaga zdjęcia z procesów produkcyjnych, np. poszczególnych etapów animacji, fotografie portretowe/studyjne aktorów i najważniejszych członków ekipy filmowej, elektroniczna wersja plakatu i innych materiałów reklamowych, logotypy producentów i koproducentów. Przyjrzyjmy się najczęściej popełnianym błędom przy przygotowaniu materiałów graficznych w presskicie filmowym.  

1. Zdjęcia w złej rozdzielczości

  • Efekt:

    Prasa drukowana: Zamieszczenie w teczce prasowej filmu tylko zdjęć w małej rozdzielczości uniemożliwia publikację dużych rozkładowych lub okładkowych materiałów w prasie drukowanej. Zamieszczenie zdjęć tylko w wysokiej rozdzielczości utrudnia dziennikarzowi poznanie charakterystyki planu zdjęciowego i nastroju filmu (dziennikarz nie dysponuje w redakcji sprzętem pozwalającym na szybkie przeglądanie zdjęć ważących np. 5 czy 20 MB), z kolei fotoedytor ma utrudnione szybkie przejrzenie dostarczonych pakietów fotografii i wybranie odpowiedniego zdjęcia do późniejszej obróbki i druku.

    Prasa internetowa: Zamieszczenie w teczce prasowej tylko zdjęcia w wysokiej rozdzielczości dodaje pracy fotoedytorowi czy administratorowi strony, którzy przy dużych pakietach muszą zmniejszać zdjęcia do wartości pozwalających na szybkie ładowanie się stron www. Z kolei zamieszczenie zdjęć w zbyt niskiej rozdzielczości wpływa albo na rozmiar publikowanych w serwisach zdjęć (inaczej na zdjęciach widoczne będą piksele) albo zmusza edytorów do każdorazowego używania specjalnych programów do sztucznego dodawania dpi.
  • Rozwiązanie:

    Zdjęcia należy podzielić na dwie grupy, czyli na teczki z materiałami w średniej i wysokiej rozdzielczości. Nie należy stosować zdjęć w niskich rozdzielczościach.

2. Brak zdjęć studyjnych/portretowych

  • Efekt:

    Prasa drukowana: Tego typu fotografie znacznie zwiększają szansę publikacji ilustrowanego artykułu o filmie, zdjęcia szparowane (pozbawione tła) edytor może oblać tekstem, tworząc na kolumnie gazety interesującą graficznie propozycję wyraźnie odróżniającą się od pozostałych informacji w danym wydaniu. Dodatkowo klasyczne zdjęcia portretowe służą do tworzenia wyimków, przerywników tekstu, bocznych materiałów uzupełniających. Jeśli w teczce prasowych takich materiałów graficznych nie ma fotoedytorzy muszą wycinać portrety z fotosów, co znacząco wpływa na jakość kompozycji.
  • Rozwiązanie:

    Jeżeli producent presskitu nie dysponuje zdjęciami portretowymi czy studyjnymi, powinien zwrócić się do twórców, by udostępnili na rzecz promocji filmu własne zdjęcia tego typu. Dla redakcji często nie ma znaczenia czy zdjęcia studyjne (o ile są neutralne, a aktorzy nie zostali na nich sfotografowani w kostiumach z innego filmu) pochodzą z tej czy innej produkcji.

3. Nieodpowiednie opisanie zdjęć

  • Efekt:

    Prasa drukowana i internetowa: Fotografie pogrupowane w dwóch teczkach, tych ze średnią i tych z wysoką rozdzielczością, które nie mają takich samych tytułów przynoszą fotoedytorom niemałe problemy. Po szybkim wyborze zdjęcia w średniej rozdzielczości zaczyna się poszukiwanie „po obrazie” fotografii w oryginalnym rozmiarze i rozdzielczości. Dodatkowo, jeśli autorów tych materiałów jest wielu łatwo może dojść do pomyłki.

    Prasa drukowana: Pomyłki w podpisach pod zdjęciach łatwo mogą się zdarzyć także w przypadku różnic pomiędzy tytułem zdjęcia a jego opisem w metadanych.
  • Rozwiązanie:

    Wszystkie zdjęcia muszą być podpisane, przy czym nie powinno być różnić pomiędzy teczką zdjęć w średniej i wysokiej rozdzielczości. Każda fotografia musi być podpisana zarówno w nazwie zdjęcia jak i w metadanych (niewidocznej warstwie zdjęcia, której używa się do jego identyfikacji na poziomie obróbki). Automatyczne nazwy zdjęć (np. DCG981982-1_plan) to pierwszy krok do późniejszej pomyłki w druku. Każda fotografia przechodzi podczas procesu produkcji gazety/wydawnictwa długą drogę (dziennikarz – fotoedytor –  redaktor – dział fotoedycji – dział grafiki – dział obróbki zdjęć – operator DTP – edytor – dział korekty – edytor – sekretarz redakcji – prowadzący wydanie główne/wydawca), na każdym z wielu etapów pracy może wystąpić problem z identyfikacją danej fotografii, zmianą jej nazwy i treścią podpisu. Dlatego w tytule zdjęcia powinien znaleźć się przynajmniej tytuł filmu i autor fotografii, natomiast w metadanych należy umieścić wszystkie pozostałe informacje identyfikujące – tytuł filmu, imiona i nazwiska aktorów widocznych na zdjęciu, imię i nazwisko autora zdjęcia, określenie praw autorskich (np. zastrzeżenie, że zdjęcie może być bezpłatnie wykorzystywane tylko do ilustracji artykułów dotyczących danego filmu), producenta i dystrybutora filmu, miejsce i datę wykonania zdjęcia oraz inne potrzebne informacje. Warto tu zauważyć, że współczesne systemy edycyjne gazet są tak zbudowane, że w ostatnich etapach produkcji gazety operator DTP (odpowiadający za wpisanie autora zdjęcia) – edytor (odpowiadający za stworzenie podpisu pod zdjęcie) nie mają już łatwego dostępu do oryginalnego tytułu fotografii lecz korzystają z jej metadanych.   

4. Zapis zdjęć w złych formatach i wadze

  • Efekt:

    Prasa drukowana i internetowa: W zależności od rodzajów komputerów i oprogramowania zdjęcia zapisane/spakowane w złych formatach mogą być niemożliwe do odczytania.
  • Rozwiązanie:

    Zdjęcia powinny być zapisane w międzynarodowym formacie .jpg lub tiff. Przy czym zaznaczyć tu należy, że każda redakcja i tak samodzielnie dokonuje obróbki dostarczonych zdjęć zgodnie z wartościami najlepszymi do specyfiki druku i papieru swojej gazety czy wydawnictwa. Przygotowywanie we własnym zakresie fotografii w kolorystyce CMYK jest dla wydawcy presskitu pracą zbędną, utrudniającą wręcz dalszą edycję zdjęcia przez przedstawicieli prasy drukowanej. Zwyczajowo uznaje się, że dobrze przygotowane zdjęcia powinny mieć przynajmniej 300 dpi, przy czym druk bezstratny na papierze gazetowym jest w stanie wytrzymać jedynie 150 dpi, ale w przypadku fotografii o tzw. „trudnych kolorach” (np. dużej ilości czerwieni) ta zasada już się nie sprawdza. Nie do przyjęcia jest dostarczanie w presskicie zdjęć poniżej 100 dpi – są one w zasadzie niemożliwe do publikacji nawet w małych formatach.

    Należy również zwrócić uwagę na pakowanie zdjęć w rary, zipy itp. Ze względu na to, że różne redakcje pracują na różnych rodzajach komputerów i oprogramowaniu. Oczywiście większość problemów technicznych daje się rozwiązać, ale niemożność otwarcia paczki przez dziennikarza piszącego tekst o filmie sprawia, że fotografię wybiera tylko dział fotoedycji, który najczęściej nie ma styczności z samym tekstem czy recenzją, a to może wpłynąć na ogólny wydźwięk publikowanego materiału.

5. Źle przygotowany dostęp do zdjęć na FTP

  • Efekt:

    Prasa drukowana i internetowa: Niesprawdzenie funkcjonowania serwerów FTP z teczkami zdjęć do filmu może uniemożliwić publikację fotografii. Decyzje o ilości i wielkości fotografii bardzo często podejmowane są przed sekretarzy czy prowadzących wydanie dopiero po przeczytaniu tekstu dziennikarskiego. W czego efekcie zdjęcia wybierane są o wiele później niż redakcja tekstu. Zdarza się więc – szczególnie w dziennikach – że na serwery ze zdjęciami zagląda się w późnych godzinach, często nocnych. Źle działający serwer, źle opisana teczka, źle podany link czy hasło doprowadza do rezygnacji z publikacji zdjęcia, wszak dział PR danego filmu nie pracuje całą dobę.
  • Rozwiązanie:

    Przed wysłaniem, dostarczeniem presskitu należy sprawdzić (zarówno na komputerach PC jak i MAC) czy link i hasło działają. Warto ściągnąć próbnie kilka zdjęć z różnych teczek umieszczonych na FTP, sprawdzić czy ściągają/otwierają się zdjęcia opisane z użyciem polskich liter (szczególnie z użyciem litery ł oraz ś). Ważne jest także, by serwer był w miarę szybki, nie było na nim bałaganu oraz aby wśród materiałów zdjęciowych dodatkowo opublikowano na nim w plikach tekstowych kontakt dla mediów oraz photo credit (krótki spis praw do zdjęć wraz z ich tytułami/numerami). 

5. Zły nośnik zdjęć

  • Efekt:

    Prasa drukowana: Fizyczne dostarczenie zdjęć na nośniku CD/DVD może wprawić w zakłopotanie dziennikarzy pracujących na ultranowoczesnym sprzęcie, zarówno stacjonarnym jak i przenośnym, który często jest obecnie pozbawiony stacji dysków. Na takich komputerach dane wgrywa się już tylko z pendrive’ów.
  • Rozwiązanie:

    Presskit powinien wykorzystywać wszystkie możliwe nośniki danych – warto trzymać zdjęcia na FTP, a dla dziennikarzy przygotować pendrive’y oraz dodatkowo CD/DVD. Płyty wciąż są popularnym i stosunkowo wygodnym nośnikiem danych, ale co jest istotne posiadają jeszcze jedną ważną cechę, jakiej nie ma pendrive – same w sobie są archiwum. Dziennikarz i tak wykona kopię z płyty na dysk komputera, ale krążek jest jego dodatkowym zabezpieczeniem, do którego może sięgnąć – przy odpowiednim przechowywaniu dysków – także po kilku latach. Pendrive’a natomiast zapewne wyczyści i będzie wykorzystywał do własnych celów.

7. Zły format logotypów 

  • Efekt:

    Prasa drukowana i internetowa: W przypadku patronatów prasowych, wzajemnych zobowiązań pomiędzy producentem, dystrybutorem a redakcją zdarza się, że przy tekście publikowane są określone logotypy. Dostarczenie ich tylko w wersji zdjęciowej może doprowadzić do ich rozmycia w druku (czy internetowej publikacji), zniekształcenia czy zachwiania kolorystyki.
  • Rozwiązanie:

    Do presskitu należy dołączyć logotypy (dotyczy to także np. znaków identyfikacji wizualnej samego filmu, jeśli takie posiada) w formatach zdjęciowych w wysokiej rozdzielczości, jak i logotypy zamienione na krzywe.  

Sandra Wilk

© Audiowizualni 2013

AddThis Social Bookmark Button
 
 
 
 
Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!